Seria fałszywych alarmów. Kierwiński: Kolejne zatrzymania
"Kolejne zatrzymania ws. fałszywych alarmów – łącznie zatrzymano 5 osób, 3 z nich mają już zasądzony areszt. Intensywne prace policji trwają. Planowane są kolejne zatrzymania i czynności śledcze. Zero tolerancji dla przestępców" – przekazał za pośrednictwem platformy X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Stołeczna policja opublikowała zdjęcia oraz nagranie z zatrzymania. Czynności przeprowadzili funkcjonariusze z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. "29-letni mieszkaniec powiatu otwockiego jest podejrzany o wykonanie w dniu 18 maja br. dwóch połączeń telefonicznych na numer alarmowy 112, informując o groźbie zdetonowania ładunku wybuchowego na terenie jednej ze stacji telewizyjnych, tj. o przestępstwo z art 224a par 1 kk. Mężczyzna przyznał się do zarzuconego czynu. Policjanci zabezpieczyli na miejscu 2 telefony komórkowe oraz komputer" – czytamy w komunikacie.
"Czynności wykrywcze prowadzone były wielotorowo i wymagały ścisłej współpracy policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Cyfrową oraz Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP z Prokuraturą Okręgową w Warszawie. Wobec podejrzanego mężczyzny Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie wystąpił o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, do czego Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa się przychylił" – dodano.
Zatrzymani w związku z fałszywymi alarmami
Wcześniej zatrzymane zostały cztery inne osoby. Dwóm z nich prokuratura postawiła łącznie 33 zarzuty, przy czym Bartosz Ł. usłyszał aż 32 zarzuty, a Wiktor Z. – jeden. Chodzi o czyny, których mieli dopuścić się od lutego 2023 r. do września 2025 r. Obu mężczyznom zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnianie przestępstw poprzez kierowanie fałszywych zawiadomień do różnego rodzaju instytucji oraz osób prywatnych.
Fałszywe alarmy dotyczyły m.in. polityków opozycji oraz prawicowych telewizji: TV Republika i wPolsce24. Po jednym z tego typu zgłoszeń służby siłowo weszły do mieszkania należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku.